Recenzja #15 - Hazel Wood - Melissa Albert
| Tytuł: | Hazel Wood |
| Autor: | Melissa Albert |
| Tłumaczenie: | Puławski Krzysztof |
| Wydawnictwo: | Media Rodzina |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | angielski |
| Ocena: | 8/10 |
| Data premiery: | 2019-05-15 |
Zdecydowanie zbyt często, baśnie kojarzą nam się, z zamkiem, księżniczką szukającą księcia i szczęśliwym zakończeniem. Hazel Wood przedstawia nam świat baśni, w zupełnie inny sposób. Jest mrocznie, tajemniczo a momentami przerażająco, co nie sprawia, że brak w nim magii i piękna. Melissa Albert, swoją książką, tworzy most między światem fantastyki a naszym. W każdą stroną zabiera nas coraz głębiej do krainy czarnej magii i bezlitosny potworów.
Alice i Ellę od zawsze nawiedza pech. Uciekając przed przykrymi zdarzeniami, przez całe życie, są w podróży, zatrzymując się jedynie na kilka tygodni lub miesięcy. Gdy może się wydawać, że to już koniec, ich tułaczki a pech zniknął, wszystko wywraca się do góry nogami. Całe szczęście, jakie teraz otaczało matkę i córkę, znika, gdy Ella zostaje porwana a Alice dostaje wiadomość aby trzymała się z daleka od Hazel Wood.
Czytając Hazel Wood, już od pierwszych stron, otrzymujemy ogromną dawkę magii i baśniowości. Melissa, bez ostrzeżenia, wrzuca nas do Uroczyska, zaskakują tysiącem nierealnych historii i stworzeń. Autorka wykreowała całkowicie nowy świat, żyjący na własnych zasadach. Niesamowicie bawiłam, się odkrywając razem z Alice najciemniejsze zakamarki Uroczyska.
"Opowieści z Uroczyska" to zbiór opowiadań, napisanych przez babcię głównej bohaterki. Na stronach powieści, mamy możliwość przeczytać kilka z wybranych opowiadań. Jest to moim zdaniem niesamowite urozmaicenie i pozwala bardziej się wczuć w klimat tamtejszego świata.
Możemy, dzięki temu, szczegółowo poznać historię postaci żyjących w Uroczysku.
Już od pierwszych stron powieści, rzucał mi się w oczy, nietypowy charakter głównej bohaterki. Alice wiele razy zaznacza, że ma problemy z powstrzymaniem emocji i potrafi, pod byle powodem, być agresywny względem innych. Lubię postacie, które mają silny charakter ale w tym przypadku, zachowanie dziewczyny, bardzo mnie irytowało. Owszem, pod koniec fabuły, pobieżnie został przedstawiony powód, dlaczego dziewczyna zachowuje się w taki, a nie inny sposób, a w ostatnich rozdziałach, zmieniła ona swoje zachowanie, lecz nie rekompensuje to 300 stron spędzonych nie za ciekawą bohaterką.
Styl autorki jest bardzo prosty i przystępny, niczym nie wyróżnia się wśród innych książek z tego gatunku. Chociaż, w momentach, w których czytamy "Opowieści z uroczyska", nabiera bardziej baśniowego tonu. Książka zawiera mnóstwo nawiązań, na przykład do Pottera Lub Lina Manuela Mirandy. Sprawiło to, że wiele razy podczas czytania, uśmiecham się sama do siebie.
Poza charakterem bohaterki, jest chyba tylko jedna rzecz, której mogłabym się uczepić. Mianowicie, o ile od pierwszych stron, mamy już, jako taki, kontakt z Uroczyskiem i Hazel Wood, to w prawdziwy świat magii, wkraczamy dopiero, około 250 stronie. Tajemnicza kraina pojawia się o wiele za późno i uważam ciekawiej byłoby, umieścić przynajmniej połowę historii, w tamtym baśniowy świecie.
Książka spodoba się, zarówno fanom fantastyki, jak i literatury młodzieżowej. Czytelnikom, którzy pragną poznać nowe światy i odkryć fantastyczną historię, jaka nie pojawiła się do tej pory, w świecie powieści młodzieżowych.

Komentarze
Prześlij komentarz