Recenzja #14 - Trzy kroki od siebie
| Tytuł oryginalny: | Five Feet Apart |
| Autor: | Lippincott Rachael,Daughtry Mikki,Iaconis Tobias |
| Tłumaczenie: | Potulny Maciej |
| Wydawnictwo: | Media Rodzina |
| Ocena | 7/10 |
| Data premiery | 15.05.2019 |
| Liczba stron: | 336 |
Nie jestem osobą, która bardzo często sięga, po książki młodzieżowe, w stylu "Trzy kroki od siebie". Ostatnią książką, podobną do tej pozycji, jaką przeczytałam było " Zostań jeśli kochasz". Od tej pory o wiele lepiej odnajdywałam się w fantastyce lub literaturze pięknej i kryminałach. Jednakże, w tym wypadku, po zobaczeniu zwiastuna ekranizacji oraz zapoznaniu się z fabułą, w którą wplecione są wątki mukowiscydozy, choroby, o jakiej wielu z nas nie wie, uznałam, że powinnam się zapoznać z tą historią.
Stella i Will to nastolatkowie, którzy od wczesnego dzieciństwa chorują na mukowiscydozę. Bohaterowie mają całkowicie przeciwne poglądy oraz idee, więc z początku bardzo trudno jest wyobrazić ich sobie we wspólnym otoczeniu ale mimo tego, spotykając się w szpitalu poznają się bliżej.
Stella, mimo pogarszającego się stanu choroby ma jeszcze szansę na otrzymanie nowych płuc. Jest osobą bardzo zorganizowaną, wie jakie leki i kiedy ma wziąć i nigdy nie zaniedbuje obowiązków pacjenta. Szuka w życiu w porządku i równowagi, a jako perfekcjonistka, rozprasza się wszelkimi niezgodnościami. Chce, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o chorobie, jaką jest mukowiscydoza. Od dzieciństwa prowadzi kanał na YouTubie, w którym opowiada o problemach życia z mukowiscydozą oraz stanowi wsparcie dla innych chorych.
Will jest odwrotnością dziewczyny, zdaje sobie sprawę z tego, że stadium jego choroby nie pozwala mu już na oczekiwanie, na nowe płuca. Czeka jedynie na śmierć, pozwalając aby matka przenosiła go, ze szpitala, do szpitala i próbowała ratować swoje dziecko. Marzy o pełnoletność i możliwości spełnienia swoich marzeń przez ostatnie chwile życia. Jest osoba przebojową która nie martwi się tym, że jest chora oraz nie interesują go zasady i wytyczne lekarzy.
Trudno wyobrazić sobie związek między dwojgiem tych ludzi ale mimo tego, bohaterowie ukazują, że potrafią być dla siebie wsparciem. Na stronach powieści obserwujemy zmianę obydwóch z nich. Uwielbiam, kiedy autor potrafi w naturalny sposób opisać przemianę bohaterów. W tym przypadku, skrajności nastolatków wpływają na siebie. Świetnie się bawiłam, obserwując, jak Stella stara się żyć nie kontrolując każdego swojego ruchu, a Will, organizuje swoje leczenie i dba zarówno o siebie i dziewczynę.
Jak przystało na młodzieżówka, styl autorów jest bardzo lekki A przez fabułę się płynie. Dialogi zawierają również mnóstwo humoru. I chociaż z początku nie przepadałam, za żartami Willa, po kilkudziesięciu stronach przywykłam do nastolatka i zaczelam rozumiec jego humor.
W swoim otoczeniu staram się promować książki dla młodzieży, które mają w sobie jakiś przekaz. W tym przypadku, jest to opis choroby, o której mało z nas wie. Pomimo tego, że bohaterowie łamią niejako zasady leczenia, to jako odbiorca, który z początku nie wiedział nic o mukowiscydozie, nabrałam chęci, aby więcej się o niej dowiedzieć. Chociaż czasami nie rozumiałam, jak bohaterowie o chorych płucach są w stanie tak często biegać, po szpitalnych korytarzach, oraz nie umiem uwierzyć w to, że całość fabuły rozegrała się na przestrzeni dwóch tygodni, świetnie bawiłam się podczas lektury.
Trzy kroki od siebie nadaje się dla czytelników , którzy, w tym gatunku przebywają już od wielu lat jak i dla początkujących czytelników. Jest to historia, którą połyka się za jednym razem ale mimo to, na długo zostaje w pamięci.

Komentarze
Prześlij komentarz