Recenzja #12 - Szóstka Wron- Leigh Bardugo
- Kategorie:Książki / fantastyka / fantasy
- Typ okładki:okładka twarda
- Wydawca:MAG
- Seria:1 tom kruczy cykl ( Universum Grisza)
- Ocena:9/10
- Ilość stron:496
- Data wydania:2016-09-28
Ketterdam można podzielić na dwa typy ludzi. Kupców, pływających w luksusach bogaczy, którzy balansują na granicy oszustwa i przestrzegania świętego prawa handlu. Oraz łotrów, wyrzutków przeżutych i wyplutych przez społeczeństwo na ulice miasta. Grupy szubrawców tworzą gangi, stanowiące podstawę ubogiej ludności Ketterdamu.
Codziennością są konflikty między właścicielami klubów i domów publicznych a nagła śmierć lub strzelanina, w centrum miasta nawiedza Ketterdam, równie często jak ulewna burza.
Wśród zgiełku i gwaru miasta, poznajemy Kaza. Siedemnastolatek gra drugie skrzypce w klubie wron, gdzie obejmuje stanowisko geniusza planowania. Dla chłopaka nie ma zdania niewykonalnego, więc gdy dostaje zadanie od samej Rady kupieckiej, przekonany obietnica góry pieniędzy, zgadza się. Oczywiście, nie jest to pierwszy lepszy skok, bowiem zadaniem Kaza jest wykraść więźnia z lodowego dworu, najlepiej strzeżonej twierdzy, z której jeszcze nikomu nie udało się uciec. Sprawę komplikuje fakt, iż owego skazanieca, prócz rady, poszukują wszyscy najwyżej postawieni kupcy. Nieformalny przewodniczący szumowiny, zbiera szóstkę najlepszych ludzi i przedstawia plan ataku.
Chciałbym w tej recenzji oddać klimat powieści, lecz wyjde mi się to niemożliwe. Bardugo mimo prostego i z pozoru miękkiego języka, jakiego używa, gładko wprowadza nas w realia Kettercham. Szóstka wron jest przykładem powieści, w której nie używając wyniosłego języka, autorka dodała książce elegancji. Bardugo świetnie manewruje opisami, zaczynając od dusznego miasta, wilgotnych ciasnych uliczek i gwaru Ketterdamu, kończąc na surowości lodowego dworu, twierdzy nie do zdobycia.
Można by pomyśleć, że Leigh Bardugo posłużyła się kolejnym schematem a duologia o Wronach, to kolejna niewyróżniająca się z tłumu nowości, seria dla nastolatków z odrobiną fantastyki. Nic bardziej mylnego. Autorka, mimio tego, że posłużyła się wzorcem, stworzyła historię, która zaskoczy nie tylko nastolatków ale i dorosłych. Kobieta trzyma nas w niewiedzy i w napięciu do ostatnich stron. Na początku historii, zostaje przedstawiony plan Kaza lecz mimo tego, że z grubsza wiemy, jak będzie on przebiegał, nastolatek, co rusz, zaskakuje nas sprytnym i pomysłowych rozwiązaniami. Muszę także zaznaczyć, że nie tylko czytelnik zostaje w niepewności do ostatnich stron, gdyż z szóstki bohaterów nikt, prócz brudnorekiego, nie został w pełni wtajemniczony w plan.
Kaz, jest nastolatkiem, który nigdy nie traci kontroli, zawsze jest pewien zwycięstwa ale mimo swojej wyższości nad innymi szumowinami, chłopak nie żyje w dostatku. Bohater istnieje dzięki gangowi, żyjąc, od zlecenia do zlecenia, przyjmując wszystko, co zostanie zaproponowane. Nie brak mu charakteru a strach, który siedzi gdzieś głęboko w nim, nadaje mu siły i determinacji. Nie jest to bohater, który przypadnie wszystkim czytelnikom. Jest bezceremonialny i stanowczy a jego decyzje, nie zawsze mogą zgadzać się z naszą opinią lecz autorka, dopilnuje, abyśmy w pewnym momencie, uznali, że jego krok był jedynym słusznym.
Szóstka Wron zawiera bohatera zbiorowego. Każda z postaci jest równie ważna a my śledzimy zmagania całej szóstki, z perspektywy każdego z nich.
Autorka, bardzo często, opisuje retrospekcja, dzięki czemu, jesteśmy w stanie, bardziej, zżyć się z bohaterami. Bardugo, opisuje przeszłości, każdego z nich i porusza problemy, które są przyczyną ich pobyt w klubie wron. Dzięki wielu zagadnienią poruszanym, przez poszczególne postacie, książka nie opisuje jedynie skoku na lodowy dwór ale zyskuje wielowątkowość.
Jedynym zarzutem, jaki mogłabym postawić autorce, jest wiek postaci. Tak jak zazwyczaj zarzucam bohaterom infantylność, tak w tym przypadku, nie mogę uwierzyć, że szóstka przyjaciół to tylko dzieci, gdzie najstarszy ma osiemnaście lat. Owszem, bohaterowie przez swoje ciężkie przeżycia, zmuszeni byli szybciej wejść w dorosłość i w realiach w jakich żyją, ich wiek uznawany jest za pełnoletności, co nie zmienia faktu, że niektóre z ich decyzji i zachowań absolutnie nie pasowały mi do obrazu siedemnastkówy.


Komentarze
Prześlij komentarz