Recenzja #6 - "Tusz " Alice Broadway
Wydawnictwo - Czwarta Strona/ We need ya
Autor - Alice Broadway
Strony - 384
Rok wydania - 2018
Ocena - 4/10
Seria - 2 tom - Iskra
Czy jest tu ktoś, kto uważa że, ta okładka nie jest piękna?
Musiałam tak zacząć, bo jest to jedna z najlepiej wydanych książek 2018 roku. Tylko szkoda że, wnętrze nie jest tak idealne.
Pomysł na fabułę był genialny, nietuzinkowy i o ile tematyka tatuaży pojawiała się już w wielu książkach, to w takim aspekcie spotkałam ją po raz pierwszy. Tylko szkoda że na dobrym pomyśle się skończyło.
Leora kończy szkołę, borykając się jednocześnie ze śmiercią ojca. Dziewczyna przechodzi żałobę ale ma nadzieję, że jej tata i jego historia, zostaną z nią na zawsze. W tym świecie się nie umiera, jeśli oczywiście zasługuje się na zapamiętanie przez społeczeństwo. Przez całe życie na skórze człowieka tatuuje się jego wzloty i upadki. Jeśli żyjesz w tym świecie, ludzie szybko się dowiedzą że coś ukradłeś ale patrząc na twoją skórę są także w stanie stwierdzić, ile masz lat i gdzie pracujesz. Społeczeństwo, dzięki tej metodzie, jest prawe i szlachetne. Ludzie boją się przestępstw, bo wiedzą że złoczyńców prosto złapać. Po śmierci skóra zostanie ściągnięta z człowieka, przerobiona na księgę i oddana rodzinie zmarłego.
Musiałam tak zacząć, bo jest to jedna z najlepiej wydanych książek 2018 roku. Tylko szkoda że, wnętrze nie jest tak idealne.
Pomysł na fabułę był genialny, nietuzinkowy i o ile tematyka tatuaży pojawiała się już w wielu książkach, to w takim aspekcie spotkałam ją po raz pierwszy. Tylko szkoda że na dobrym pomyśle się skończyło.
Leora kończy szkołę, borykając się jednocześnie ze śmiercią ojca. Dziewczyna przechodzi żałobę ale ma nadzieję, że jej tata i jego historia, zostaną z nią na zawsze. W tym świecie się nie umiera, jeśli oczywiście zasługuje się na zapamiętanie przez społeczeństwo. Przez całe życie na skórze człowieka tatuuje się jego wzloty i upadki. Jeśli żyjesz w tym świecie, ludzie szybko się dowiedzą że coś ukradłeś ale patrząc na twoją skórę są także w stanie stwierdzić, ile masz lat i gdzie pracujesz. Społeczeństwo, dzięki tej metodzie, jest prawe i szlachetne. Ludzie boją się przestępstw, bo wiedzą że złoczyńców prosto złapać. Po śmierci skóra zostanie ściągnięta z człowieka, przerobiona na księgę i oddana rodzinie zmarłego.
Ale co się dzieje, gdy ktoś popełni największą ze zbrodni? Zasługuje na zapomnienie.
Co zrobi Leora, gdy okaże się że, jej tata nie był tym, za kogo, go miała. Czy będzie walczyć o jego skórę?
Przyznaję się, że zanim sięgnęłam po książkę czytałam i oglądałam mnóstwo recenzji. Praktycznie wszystkie były negatywne, więc gdy zaczęłam czytać, nie spodziewałam się fajerwerków a jedynie niezobowiązującej lektury. Nie dostałam nawet tego.
Najbardziej rzucającym się w oczy błędem, jest ukształtowanie fabuły. Autorka ewidentnie nie zaplanowała powieści ale pisała “na żywioł”. Nie znajdziemy w tu punktów kulminacyjnych, ani zwrotów akcji. Za to Alice Broadway 3 razy przypomni, że Leora skaleczyła się w rękę myjąc naczynia. Historia nie zmierza w żadnym kierunku, a tajemnica, która powinna nas zaskoczyć, jest przewidywalna już od pierwszych stron.
Przyznaję się, że zanim sięgnęłam po książkę czytałam i oglądałam mnóstwo recenzji. Praktycznie wszystkie były negatywne, więc gdy zaczęłam czytać, nie spodziewałam się fajerwerków a jedynie niezobowiązującej lektury. Nie dostałam nawet tego.
Najbardziej rzucającym się w oczy błędem, jest ukształtowanie fabuły. Autorka ewidentnie nie zaplanowała powieści ale pisała “na żywioł”. Nie znajdziemy w tu punktów kulminacyjnych, ani zwrotów akcji. Za to Alice Broadway 3 razy przypomni, że Leora skaleczyła się w rękę myjąc naczynia. Historia nie zmierza w żadnym kierunku, a tajemnica, która powinna nas zaskoczyć, jest przewidywalna już od pierwszych stron.
Bohaterka, wykreowana przez autorkę, nie ma żadnych interesujących cech charakteru a jej decyzje i zachowania są nielogiczne i nie poparte żadnymi motywacja. Czasami mamy wrażenie, że dziewczyna po prostu błądzi w kółko i wierzy wszystkim, napotkanym po drodze, nieznajomym. Potwierdza to fakt że, przed napisaniem recenzji, musiałam znaleźć w książce imię bohaterki. Owszem nie jestem dobra, w zapamiętywaniu imion ale zawsze, przynajmniej głównych bohaterów kojarzę. Jedynymi, interesującymi postaciami w książce byli jej przyjaciele i pracodawca.
“Tusz”, jest skierowany głównie do starszej młodzieży, ale mimo to autorka używa prostego języka i nie opisuje przestrzeni ani wyglądu bohaterów. Cała książka składa się z dialogów i przemyśleń głównej bohaterki. Oczywiście, nie oczekuję półtora stronicowych opisów łąki ale lubię, choć w małym stopniu, wyobrazić siebie przestrzeń, rozgrywającej się akcji. Poza tym, autorka ma problem, z budowaniem rzeczywistych dialogów.
Mimo wszystkich negatywnych recenzji, miałam minimalną nadzieję, że autorce uda się wybudować ciekawą fabułę na tak genialnym pomyślę. Niestety się zawiodłam.


Komentarze
Prześlij komentarz