Przejdź do głównej zawartości

Recenzja #5 - Kroniki Jaaru. Czarny Amulet - Adam Faber

Recenzja #5 - Kroniki Jaaru. Czarny Amulet


Autor - Adam Faber

Wydawnictwo - Czwarta Strona / We need yaStrony - 500Ocena - 6/10Seria - Kroniki Jaaru tom 2Rok wydania - 2017






Po przeczytaniu pierwszego tomu,  byłam bliska decyzji, o nie zbliżaniu się drugi raz do Jaaru. Nie uważam, że Księga Luster jest niewyobrażalnie zła ale patrząc na nią z perspektywy czasu uważam że, nie czułam nic podczas czytania. Mimo to, jako zagorzały czytelnik, postanowiłam dać Faberowi drugą szansę.

Recenzja zawiera spoilery z pierwszego tomu, więc jeśli nie czytaliście polecam zapoznać się z moją opinią na temat Księgi Luster.

Kate ukończyła szkołę i ma zamiar zaczerpnąć odpoczynku, który należy jej się po burzliwych przejściach ostatnich tygodniu. Niestety, jej ciotka ma inne plany.  Uważa iż Kate, jako młoda czarownica, powinna się z nią wybrać to domu o intrygującej nazwie Księżycowy dom, i kształcić się z innymi młodymi czarownikami. Dziewczyna z niechęcią przystaje na pomysł krewnej. Na miejscu Kate poznaje grupkę przyjaciół, którzy ewidentnie mają choć do ukrycia. Na przekór wszystkiemu, okazuje się że Jonathn, była miłość Kate, wybiera się z mamą na wakacje do miasta, w którym przebywa teraz nastolatka.




Czytając Księgę Luster byłam w stanie przewidzieć prawie każdy zwrot akcji i w rezultacie miałam wrażenie, że książka nie ma praktycznie żadnych ciekawych wątków. Ponadto,  uważałam że autor nie wykorzystuje potencjału świata, który stworzył. I jakie było moje zdziwienie, gdy już od pierwszych stron drugiego tomu, zostałam zasypana ciekawostkami i magicznymi faktami o Jaarze.
Poznajemy nowe techniki magii oraz wiele faktów na temat jej historii. A miejsce akcji, jakim jest Księżycowy dom, czyli domu czarodziejów, potęguje wrażenie że magia otacza nas z każdej strony. Muszę także wspomnieć że latające przedmioty, portale w szafach i lekcje latania na miotłach sprawiły, iż czułam się niczym w norze.

Faber wykorzystuje potęgę swojego umysłu i nareszcie udaje mu się mnie zaskoczyć i to nie raz. Historia naszpikowana jest wieloma wątkami, zarówno spiskami, które mają swój początek w pierwszym tomie ale także całkiem nowymi tajemnicami.
Niestety, w natłoku mniejszych wątków, zatraca się punkt kulminacyjny. Ponadto, czarny charakter magicznie pojawia się na jeden rozdział i znika tuż  po nim.
W pierwszej recenzji pisałam że ma nadzieję, iż infantylność i niedojrzałość głównej bohaterki będzie  dorastać w kolejnych tomach. Niestety autor mnie zawiódł i Kate zachowaniem, nie dorównuje do swojego wieku.
Mimo nie ciekawej główej bohaterce, Faber zaskoczył mnie rozwijając i niemal stawiając na równi z Kate,  postać Jonathana, który już w pierwszym tomie bardzo mnie zaintrygował ale dopiero teraz poznajemy jego historię i tajemnice. O dziwo, mimo że jest on w tym samym wieku co  Kate, zachowuje się dużo dojrzalej.

Komentarze

  1. Przeczytałam chyba z 3 rozdziały 1 tomu i jakoś nie mogę się ogarnąć, żeby to w końcu skończyć. Może kiedyś.

    Pozdrawiam cieplutko,
    Martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem pierwszy tom rzeczywiście jest nie ciekawy ale nie aż tak żebym się zniechęciła

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Recenzja#13- Mechaniczny Anioł - Cassandra Clare

Recenzja#13- Mechaniczny Anioł - Cassandra Clare Tytuł: Mechaniczny anioł. Diabelskie maszyny. Tom 1 Seria: Diabelskie maszyny Autor: Clare Cassandra Tłumaczenie: Reszka Anna Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag Ocena 7/10 Rok wydania 2013 Liczba stron: 480 Po śmierci swojej cioci, Tessa wyjeżdża do Nowego Jorku, spotkać się ze swoim bratem, Nathanielem. Gdy w umówionym miejscu, zamiast jej brata, stawiają się dwie starsze kobiety dziewczyna, nic nie podejrzewając wyrusza z nimi w drogę do domu Nathaniela. Gdy dojeżdżają, Tessa zaczyna powoli rozumieć, że została uprowadzona, lecz jest już za późno. Pod groźbą skrzywdzenia jej brata, nastolatka poddaje się wszystkim torturą i lekcją, jakie udzielają jej młodsze siostry. Twierdzą, że wszystkie te czynności, mają ją przygotować, do spotkania  z Mistrzem, który ma względem niej, wielkie plany. W tym samym czasie, James i Will, znajdują ciało zamordowanej dziewczynki. Idąc tropem zabójstwa, trafiają do domu Mrocz...

Kasacja "Remigiusza Mróz" - Recenzja #1

Recenzja #1 - Kasacja Seria z Chyłką - tom 1 Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Czwarta Strona Ilość stron: 496 Data premiery: 2015-02-18 Ocena: 7,5/10 FABUŁA W mieszkaniu Piotra Langera, syna znanego biznesmena,  policja znajduje zwłoki mężczyzny i kobiety. Sąsiedzi twierdzą, że nie widzieli mężczyzny wychodzącego z domu przez 10 dni. Wszystko wskazuje na to że Piotr przesiedział ze swoimi ofiarami ponad tydzień, nie dotykając ich, nie chowają ciał lecz ignorując dwoje denatów. Sam oskarżony milczy, nie przyznaje się do winy ale też nie daje do zrozumienia na że to on jest mordercą. Jego ojciec wynajmuje dla niego prawniczkę,  z sprawdzonej i znanej w całej Warszawie kancelarii Żelazny&Mcway - Joannę Chyłkę. Właśnie wtedy, kobieta dostaje pod swoją opiekę młodego aplikanta - Kordiana Oryńskiego (Zordona). Jak uda im się rozwiązać tę sprawę? Czy obroni swojego klienta? I co tak naprawdę zdążyło się w mieszkaniu Langera? Tego dowiecie się sięgając po p...

Recenzja #8 - Fantastyczne Zwierzęta. Zbrodnie Grindelwalda

Recenzja #8 - Fantastyczne Zwierzęta. Zbrodnie Grindelwalda Autor - J.K. Rolling Wydawnictwo - Media Rodzina Seria - Fantastyczne Zwierzęta tom drugi Strony - 269 Ocena - 7/10 Rok wydania - 2019 Po kilku latach, od zakończenia serii o Harrym Potterze J.K Rowling, na nowo zabiera nas do świata magii. O ile, czytając pierwszy tom Fantastycznych Zwierząt, byłam przekonana, że kontynuowanie tego uniwersum jest bezsensowne i rozsądniej byłoby, zamknąć całość w siedmiu tomach Harrego Pottera, tak po przeczytaniu Zbrodni Grindelwalda, jestem w stanie uwierzyć, że ta seria ma prawo istnieć samodzielnie. Historia zaczyna się gdy Grindelwald ucieka z więzienia i rozpoczyna poszukiwania Credenca.  W tym samym czasie Dumbledore zleca Newtowi, aby wbrew zakazom Ministerstwa, opuścił kraj i także wyruszył w pościg za chłopcem. Największym zarzutem, jaki mam wobec Rowling jest wstawienie zbyt wielu drugoplanowych postaci do fabuły. Autorka bombarduje nas pobo...